FORTYFIKACJE.NET
Niezależne Forum i Portal miłośników Fortyfikacji i Wojska Polskiego

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wizna
Autor Wiadomość
kris 
starszy chorąży


Kraj:
Poland

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Wrz 2005
Posty: 137
Wysłany: 2005-09-27, 14:16   Wizna

zależy mi na weryfikacji tej mapki, bo spotkalem już sporo innych relacji a każda inna. Przede wszystkim nie zgadza się ilość schronów, a naocznie przekonalem się że także lokalizacje coś szwankują. bylem tam parę lat temu więc glowy nie dam ale wydaje mi się że coś jest nie tak na tym rysunku.

wizna.jpg
Plik ściągnięto 11374 raz(y) 57,56 KB

 
     
Skoczek 
Moderator



Kraj:
Poland

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 19 Cze 2005
Posty: 1381
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-01, 18:05   

zerknę na swoje mampki i ..... ).1 A ta mapa to z jakiego źródła? Fakt z ilościa coś nie tak, może fundamenty policzone jako gotowe schrony?
_________________
Gość, witam Cię na Forum "Gorączka Fortyfikacji" Pacem huc fertis an arma?
Myślą przewodnią - Polska szkoła fortyfikacyjna. Zapraszam na stronę główną: http://www.fortyfikacje.net/ i Portal tematyczny.
 
     
MM 
starszy sierżant


Kraj:
Poland

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Paź 2005
Posty: 45
Skąd: Zambrów,podlaskie
Wysłany: 2005-10-11, 14:52   

Mapa odcinka Wizna wg J Sadowskiego,odpowiada stanowi faktycznemu,większość schronów wysadzona

1.jpg
Plik ściągnięto 11080 raz(y) 227,52 KB

 
     
Skoczek 
Moderator



Kraj:
Poland

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 19 Cze 2005
Posty: 1381
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-15, 22:00   

no cóż z mapą Jurka nie wypada mi się nie zgadzać ).1 moja droba uwaga pozostanie jedynie naszą wymianą poglądów.
_________________
Gość, witam Cię na Forum "Gorączka Fortyfikacji" Pacem huc fertis an arma?
Myślą przewodnią - Polska szkoła fortyfikacyjna. Zapraszam na stronę główną: http://www.fortyfikacje.net/ i Portal tematyczny.
 
     
chudzin 
Moderator



Kraj:
Poland

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Wrz 2005
Posty: 597
Skąd: Warszawa - Wawer
Wysłany: 2005-10-16, 17:04   

Większość czy wszystkie?
 
     
Skoczek 
Moderator



Kraj:
Poland

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 19 Cze 2005
Posty: 1381
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-16, 19:24   

Zdecydowanie wszystkie ).1
_________________
Gość, witam Cię na Forum "Gorączka Fortyfikacji" Pacem huc fertis an arma?
Myślą przewodnią - Polska szkoła fortyfikacyjna. Zapraszam na stronę główną: http://www.fortyfikacje.net/ i Portal tematyczny.
 
     
Skoczek 
Moderator



Kraj:
Poland

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 19 Cze 2005
Posty: 1381
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-05-05, 10:49   

a co myślicie o fortyfikacjach w rejonie Wizny i ich obronie w 1939 roku?
_________________
Gość, witam Cię na Forum "Gorączka Fortyfikacji" Pacem huc fertis an arma?
Myślą przewodnią - Polska szkoła fortyfikacyjna. Zapraszam na stronę główną: http://www.fortyfikacje.net/ i Portal tematyczny.
 
     
sqh 
Expert



Kraj:
Poland

Pomógł: 17 razy
Dołączył: 04 Lis 2005
Posty: 436
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2006-05-06, 20:11   

Co myślimy o obronie - pozwolę sobie wstawić fragment artykułu o urbanach z SGO "Narew" autorstwa Piotr K. + Waldek N. + ja:

* * *
Obrona Wizny wspominana jest w niemal każdej publikacji, traktującej o Kampanii Polskiej 1939 r., choć samym fortyfikacjom poświęca się w nich zazwyczaj niewiele miejsca. Odcinek obsadziła pierwotnie załoga w składzie: III batalion (mjr Jakub Fober), plutony artylerii i pionierów (dowódcy nieznani) z 71. pp, 3. kckm batalionu fortecznego (bfort) „Osowiec” (kpt. Władysław Raginis), 136. ksap rez. (kpt. Tadeusz Jurkowski) oraz 15 i 16. plartpoz (por. Stanisław Brykalski). 2 września II/71. pp otrzymał rozkaz dołączenia do reszty pułku, skoncentrowanego na południe od Ostrołęki. W zamian na odcinek przysłano 8. kstrz (kpt. Wacław Schmidt) i pluton 3. kckm ze składu III/135. pp rez. Na pozycję wysuniętą skierowano uzbrojony w 5 ckm i 1 kb p-panc pluton forteczny I/3. kckm (por. Jan Zawadzki – także dowódca całego pododcinka), pluton pionierów 71. pp, oraz pluton strzelecki z 8/III/135. pp rez. z dwoma drużynami ckm, z których jedna prawdopodobnie obsadziła jedyny zdatny do użytku schron lekki (oryginalny numer trudno ustalić z uwagi na znaczną rozbieżność między mapą A. Sawczyńskiego a stanem rzeczywistym). Pierwsze dni wojny upłynęły spokojnie; dopiero 7 września kpt. Raginis odebrał z Osowca informację o znamiennej treści: "uważajcie, coś tam na was idzie". Niemiecka 10. DPanc rozproszyła na przedpolu odcinka pluton zwiadu 135. pp rez. i częścią sił wkroczyła przed wieczorem do Wizny, nawiązując pierwszy kontakt ogniowy z pozycją wysuniętą. Polacy wysadzili wówczas most na Narwi, ale nie zapobiegło to przeprawieniu się przez nią w nocy niemieckiego patrolu. 8 września Niemcy koncentrowali swe siły na prawym brzegu Narwi i Biebrzy i prowadzili bombardowanie i ostrzał nękający odcinka, a zwłaszcza pozycji wysuniętej, na którą tuż przed zmrokiem skierowano dwugodzinną nawałę artyleryjską. Zerwała ona łączność z pozycją główną, zatem kpt. Raginis przed północą wysłał nad Narew patrol rozpoznawczy. Jak się okazało, załoga pododcinka nie wytrzymała nerwowo ostrzału i w popłochu opuściła swe pozycje, porzucając sprzęt i uzbrojenie. Niemcy jednak nie zdawali sobie chyba sprawy ze skuteczności swych działań, gdyż nie podjęli za nią pościgu. Rankiem 9 września na pozycję wysuniętą skierowano pluton strzelecki bez drużyny. O 8:00 do Wizny przybył dowódca niemieckiego XIX KA, gen. Guderian, do którego dotarły meldunki, że piechota "po sforsowaniu rzeki (…) zdobyła broniące tego odcinka betonowe schrony bojowe Polaków i toczy nadal pomyślne walki". Jakież było jego zdziwienie, gdy po przeprawieniu się na lewy brzeg rzeki zastał tam nieopisany bałagan wśród załogi przyczółka. Żołnierze bynajmniej nie palili się do walki, a żadne polskie schrony nie zostały zdobyte. Co więcej, podczas prowadzonego osobiście rozpoznania, gen. Guderian dostał się pod ich ogień. Rozkazał więc natychmiast rozpocząć natarcie, z początku głównie siłami 86. pp zmot/10. DPanc. Pozycja wysunięta padła około południa, ale o walkach na niej brak jakiejkolwiek informacji. Jeszcze tego samego dnia przełamano pozycję główną, a czołgi 8. pcz/10. DPanc wdarły się głęboko na tyły. 10 września padły ostatnie schrony; w jednym z nich popełnił samobójstwo ranny kpt. Raginis.

Obrona Wizny przeszła do legendy głównie dzięki temu zdarzeniu, bo gdy wziąć pod uwagę strukturę fortyfikacyjną odcinka, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że zdaje się ona być jednak zaprzepaszczoną szansą. Choć umocnienia pozycji zostały prawidłowo zaprojektowane i poprawnie rozmieszczone w terenie (choć o szczegółach trudno przesądzać z uwagi na fatalny stan ich zachowania), przy ich obsadzeniu popełniono zasadniczy błąd, zapominając o tym, że fortyfikacja nie broni się sama. Od początku skąpa obsada międzypól (dodatkowo uszczuplona rozkazem z 2 IX), w połączeniu z zupełnym brakiem odwodów, nie była w stanie zatrzymać wdzierających się pomiędzy schrony oddziałów niemieckich. Z tej też przyczyny, pozycja, która mogła zatrzymać na kilka dni XIX KA i pokrzyżować niemiecki plan „wielkich kleszczy”, przełamana została już w pierwszym dniu szturmu.

* * *

I jeszcze to, co z walk 9 IX pod Wizną, a konkretnie pod Kurpikami, uznali za najistotniejsze Rosjanie, wertując niemieckie publikacje o polskich fortyfikacjach (tłumaczenie Jarek Ch. + ja)

* * *

9 września jeden z niemieckich pułków piechoty, forsujący rankiem tego dnia rzekę Narew pod Wizną, skierował się wzdłuż szosy na Białystok. Dopóki natarcie prowadzono na terenie porośniętym krzewami, bataliony pierwszorzutowe posuwały się bez przeszkód. Jednakże około południa wyszły one na otwartą przestrzeń i zostały zatrzymane ogniem broni maszynowej z polskich umocnień, położonych na wschodnich skrajach wsi Kurpiki. Szczególnie wysokie straty atakującym oddziałom zadawał schron bojowy, znajdujący się w odległości 400 m na południe od szosy.

W celu usunięcia przeszkody w posuwaniu się pułku, ze składu 2. kompanii 49. batalionu saperów wydzielono dwie grupy uderzeniowe (1 sierżant, 2 podoficerów, 8 saperów), i przydzielono je do każdego z pierwszorzutowych batalionów. Pierwsza próba saperów, aby przybliżyć się do schronu bojowego od frontu, nie udała się. Próbie wejścia na tyły schronu przeszkadzał ogień przeciwnika prowadzony ze wsi Kurpiki. Wtedy saperzy, przy pomocy rakietnic sygnałowych, podpalili słomiane strzechy domów i zmusili Polaków do ich opuszczenia.

Pod osłoną własnych czołgów, strzelających w strzelnice schronu, saperom udało się podejść do niego i przyłożyć ładunek wydłużony do jego drzwi wejściowych. Po wybuchu drzwi zostały wyrwane, lecz Polacy nie pozwolili saperom na wejście do obiektu, prowadząc przez strzelnicę obrony wejścia intensywny ogień z broni maszynowej.

Jednemu z saperów udało się podkraść do strzelnicy broni maszynowej i wysadzić ją. Jednakże próba wdarcia się do schronu grupy uderzeniowej znowu okazała się nieudana, ponieważ polski karabin maszynowy prowadził do saperów ogień z ocalałej kopuły pancernej. Kolejny saper starał się zbliżyć bezpośrednio do schronu na niemieckim czołgu i wysadzić kopułę pancerną ładunkiem wydłużonym, jednakże i ta próba nie zakończyła się sukcesem. Pod osłoną ognia i granatów ręcznych pozostałych saperów grupy, czołg podjechał do schronu bojowego. Lecz gdy tylko rozpoczął wjazd na stok schronu na biegu wstecznym, otworzyły do niego ogień jednostki własnego batalionu, biorąc go za czołg polski. Czołg został zmuszony do odstąpienia. W tym czasie pod osłoną kilku czołgów do schronu podeszli saperzy drugiej grupy uderzeniowej i zmusili do milczenia ostatnie dwa karabiny maszynowe.

Po tym, jak kopuła pancerna schronu została uszkodzona granatami ręcznymi, jego załoga poddała się. Z 2 oficerów i 32 szeregowych 7 ludzi zostało zabitych.

Zdobycie tego schronu bojowego ułatwiło przełamanie obrony pozostałych 19 schronów, znajdujących się w pobliżu wsi Kurpiki, jednakże szczegółowych relacji o tym prasa niemiecka nie przedstawiła.

* * *

No więc niby była jakaś pozycja na międzypolu, we wsi, ale chyba mocno improwizowana - polski oddział wkroczył do wsi i urządził doraźne strzelnice w oknach chałup. Żadnych przeszkód przeciwpiechotnych chyba, żadnych bąków przeciwczołgowych niemal na pewno, skoro niemieckie pojazdy zdawały się całkiem swobodnie przemieszczać między schronami. Za to w samym schronie 34 osoby - o ile liczba ta nie jest przesadzona, nasuwa się pytanie, czemu tylu żołnierzy siedziało w schronach, a nie na międzypolach???
 
     
von reuffen 
kapitan



Kraj:
Poland

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 416
Skąd: płn-wsch
Wysłany: 2006-09-25, 22:30   

witam, wg czy mapka J. Sadowskiego bardzo rózni się od mojej?
vR

"?" lokalizacje występujące w róznych źródłach, nie odnalezione

 
     
Jaksa 
plutonowy


Kraj:
Poland

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 30
Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: 2006-10-15, 22:39   

MM napisał/a:
Mapa odcinka Wizna wg J Sadowskiego,odpowiada stanowi faktycznemu,większość schronów wysadzona

Skąd pochodzi ta mapka? tzn. gdzie była opublikowana? czy razem z nią był jakiś obszerniejszy tekst n.t. Wizny, albo rysunki schronów?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fortyfikacje II Rzeczypospolitej 1918-1939