FORTYFIKACJE.NET
Niezależne Forum i Portal miłośników Fortyfikacji i Wojska Polskiego

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Schron w Skłodach a nazewnictwo...
Autor Wiadomość
roszondas 
młodszy chorąży


Kraj:
Poland

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 85
Skąd: Andrzejewo
Wysłany: 2008-06-22, 15:30   

:?: Co o tym myślicie :?:



Stały Punkt Oporu "Skłody"

28 września 1939r zawarty został Sowiecko – Niemiecki traktach o granicach i przyjaźni. Wytyczono wówczas nową granicę. Po stronie Niemieckiej znalazły się ówczesne województwa: pomorskie, poznańskie, łódzkie, warszawskie, katowickie, krakowskie, lubelskie, a po stronie Sowietów: białostockie, część lwowskiego, stanisławowskie, tarnopolskie, wołyńskie, podolskie, nowogródzkie i wileńskie. Zajęcie w 1940r Litwy, Łotwy i Estonii, a także części Rumunii i Finlandii spowodowało przejęcie przez ZSRS Fińskiej linii umocnień ( Mannercheima ), oraz Rumuńskich fortyfikacji Dniestru. Działania te spowodowały, że dotychczasowa linia umocnień „Stalina” znalazła się daleko w głębi nowego państwa. Tym samym w zbyt dużej odległości od nowowytyczonej granicy z Niemcami. Jednak już w październiku 1939r zaczęto prace nad pasmem nowych fortyfikacji obronnych. Szybki upadek Francji spowodował umocnienie się potęgi narodu niemieckiego, a tym samym stał się realnym zagrożeniem dla ZSRS. W czerwcu 1940r Ludowy Komisarz Obrony marszałek Siemion Timoszenko wydał polecenie budowy umocnień wzdłuż granicy. „Linia Mołotowa” zaprojektowana została przez generała lejtnanta Dymitra Karbyszewa. Rozpoczęto budowę 20 RU ( Rejonów Umocnionych ) oraz projektowanie kolejnych. Zajmowały one szerokość frontu od 100 do 180 km oraz głębokość do 20 km. ( Zambrowski RU miał mieć szerokość frontu do 70 km, natomiast głębokość 5 – 6 km. Długość frontu przewidziano na 100 km ). Codziennie pracowało przy budowie umocnień około 140 tys. osób. Do obszarów budowy przydzielono 84 bataliony budowlane, 25 samodzielnych kompanii budowlanych i 17 batalionów samochodowych. Na wiosnę natomiast dołączyło do nich 160 batalionów inżynieryjnych oraz 41 batalionów saperów. Zwerbowano także okolicznych mieszkańców, którzy dowozili furmankami kamienie, drewno, żwir i inne materiały potrzebne przy budowie. Miejsca budowy otoczono ogromnymi płotami i wprowadzano zakaz przebywania w ich bezpośredniej bliskości osób postronnych. Zaostrzono rygor w całej okolicy. Mimo to prace nad nowymi umocnieniami postępowały bardzo mozolnie. Dyscyplina była dosyć luźna, a pijaństwo, samowole i inne nadużycia należały do codzienności. Często zdarzały się kradzieże i przypadki dewastacji. W wielu przypadkach nie przestrzegano również przewidzianych norm technicznych.
RU miały wykonywać zadania wspomagające działania taktyczne na swoim odcinku, dlatego podporządkowano je dowództwom poszczególnych okręgów wojskowych. Tak więc „Linia Mołotowa” miała w założeniu zatrzymać natarcie wroga do czasu pełnej mobilizacji, a następnie wspierać działania własnych odcinków frontu.
Zasadniczym elementem systemu obronnego miały być żelbetowe lub pancerno – żelbetowe schrony wyposażone w karabiny maszynowe i działa. Ze względu na szybki rozwój broni pancernej projektanci postawili na uzbrojenie schronów w liczne działa ppanc. ( przeciwpancerne ). Konieczne stało się również wzmocnienie pancerza i zwiększenie hermetyczności obiektów. Na RU przypadało od 3 do 5 węzłów obrony obsadzonych w założeniu przez garnizon stałej załogi każdy. Wokół budowano system zapór przeciwpiechotnych i przeciwczołgowych. Schrony były tak usytuowane, aby mogły się wzajemnie osłaniać. W zależności od obiektu przewidziano jego odporność na ostrzał pociskami kalibru 122 – 305 mm. Ponieważ najbardziej narażona na zniszczenie była ściana czołowa oraz strop, ich grubość wahała się od 1,5m do 1,75m, a grubość ściany od 1,5 do 2m. Ścianki działowe były stosunkowo cienkie i miały przeważnie ok. 1m. Grubość ścian i stropów uzależniona była nie tylko od kalibru pocisku, ale również od kontu padania pocisku względem ściany. Ówczesna norma wytrzymałości materiału na ściskanie wynosiła 550 kg na cm² po około czterech tygodniach twardnienia. Dla ścianek wewnętrznych było to 400 kg/cm².
Wejście do schronu zabezpieczały pancerne drzwi, za którymi był przedsionek. Obok niego przeważnie znajdowało się pomieszczenie sanitarne oraz wyjście ewakuacyjne. Znajdowało się tam również stanowisko obrony wewnętrznej na wypadek próby wtargnięcia nieprzyjaciela do środka. Jeżeli schron miał więcej niż jedną kondygnację, w sąsiednim przedsionku umieszczano hermetyczny właz do dolnych pomieszczeń zaplecza. W dodatkowych pomieszczeniach znajdowały się miejsca przeznaczone do wypoczynku ( m.in. prycze ), studnia głębinowa ( czasami zbiorniki na wodę zasilane z zewnątrz ), podręczna kuchnia, maszynownia oraz urządzenia filtracyjne i wentylatory odprowadzające gazy prochowe. W izbach bojowych znajdowały się dodatkowe wentylatory ręczne. Zasysały one powietrze z zaplecza schronu. Większe obiekty wyposażane były we własną instalację elektryczną ( agregaty prądotwórcze wytwarzające napięcie 36V oraz akumulatory awaryjne ), ogrzewanie i kanalizację. Zapas paliwa dla urządzeń przewidziano na 60 godzin pracy. Mniejsze schrony pobierały energię poprzez podłączenie do większych. Amunicja składowana była w różnych pomieszczeniach, nawet w izbie wypoczynkowej obsługi. Dodatkowo w każdym obiekcie znajdowała się izba dowódcy, skąd za pomocą tub głosowych wydawano polecenia dla obsady schronu.
_________________
Noch ist Polen nicht verloren...
 
     
roszondas 
młodszy chorąży


Kraj:
Poland

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 85
Skąd: Andrzejewo
Wysłany: 2008-06-22, 15:31   

Dalsza część:

Umocniony SPO ( Stały Punkt Oporu ) „Skłody” ( 19 schronów ) umiejscowiono na niewielkim wzniesieniu. Najmniejsza odległość do ówczesnej granicy z Niemcami wynosiła ok. 7 km. SPO „Skłody” zajmuje obszar o powierzchni 3 km² i miał za zadanie zamknięcie dostępu do dróg wiodących w kierunku północno – wschodnim. Z Małkini do Zambrowa; z Broku, przez Andrzejewo, do Czyżewa, a także trasę w kierunku Ostrów Mazowiecka – Zambrów. Rozmieszczenie stanowisk ogniowych pozwalało na skuteczną osłonę przedpola. Szczególnie chroniona była część zachodnia i południowa, gdzie ostrzał mógł być prowadzony nawet trzema warstwami ognia z armat i broni maszynowej. To samo przedpole mogło być ostrzeliwane z analogicznie położonego 5 km dalej SPO „Szulborze” ( 16 schronów blokujących m.in. linię kolejową Białystok – Grodno ). Zaplecze schronów nie było silnie umocnione, a do jego obrony przewidziano jedynie ograniczoną obronę z ciężkich karabinów maszynowych. Dodatkową ochronę zapola stanowić miały karabiny maszynowe wz. 1929 i wz. 1927. Nie były one mocowane na stałe, tak więc można je było w razie potrzeby przenieść w inne miejsce, np. poza schron.
Na skrzydłach Stałego Punktu Oporu „Skłody” umiejscowiono schrony, które miały być wyposażone w zestaw Ł – 17, na który składały się dwie armaty forteczne kalibru 76.2 mm ( wz. 27 lub wz. 38/39 ). Ich zadanie miało polegać na zablokowaniu obszaru pomiędzy SPO „Skłody”, a SPO „Szulborze”. Stanowiska dostosowane były także do ostrzału wspomnianych dróg przelotowych. Armaty miały być montowane parami, a faktyczny zasięg ostrzału tego typu dział wynosił ok. 8.5 km. Obsługę takiego działa stanowiło 5 żołnierzy. Schron wyposażono również w izbę bojową dla ckm-u ( ciężkiego karabinu maszynowego ).
Kolejne stanowisko ogniowe wyposażone było w zestaw DOT – 4. Instalowana miała być na nim armata przeciwpancerna 45 mm ( wz. 34 ) oraz sprzężony z nią ciężki karabin maszynowy ( wz. 39 DS ). Zasięg takiego stanowiska wynosił ok. 4 km. Natomiast maksymalna szybkostrzelność, to 25 strzałów na minutę. Całość montowano na specjalnym pancerzu ( tzw. skrzyniowym ) Zestaw taki przewidziano w ok. 40% schronów bojowych „Linii Mołotowa”.
Stanowisko NPS – 3 zaopatrzone miało być w karabin maszynowy Maxim ( wz. 1910/30 ). Lufa tej broni wyposażona była w system chłodzenia wodą, dlatego potrzebne by było zastosowanie urządzeń doprowadzających ciecz, a jednocześnie odprowadzających wrzątek. Dla karabinu przewidziano specjalne mocowanie, gdzie lufa montowana była w kulistym jarzmie. Umożliwiało to ostrzał poziomy pod kontem 60º, a w pionowej od 10º do +10º. Zasięg skuteczny takiego ckm-u wynosił 2,5 km, a szybkostrzelność teoretyczna, to 600 strzałów na minutę.
Stanowisko DOT – 1 wyposażano w zestaw forteczny z jedną armatę czołgową wz. 34, kalibru 45 mm.
W obiektach Stałego Punktu Oporu „Skłody” występują także stanowiska przeznaczone dla dwóch karabinów maszynowych lub zamiennie jednego działa ppanc. 45mm ( stanowisko P DOT ) oraz stanowisko ogniowe dla jednego działa ( zestaw DOT - 4 ) i dwóch ckm-ów. ( OP DOT ).
O ile w niektórych schronach uzbrajanie było w fazie zawansowanej, o tyle w innych nawet nie zdjęto drewnianych szalunków. Nie zdołano zasypać „bunkrów” ziemią i połączyć ich systemem podziemnych tuneli. Pomimo, że stwierdzono nasilenie się koncentracji wojsk niemieckich, atak zaskoczył Sowietów. Obsadzanie stanowisk ogniowych w wielu przypadkach odbywało się pod skoncentrowanym ostrzałem artyleryjskim. Ponieważ sobotnie dni, a szczególnie wieczory sprzyjały życiu towarzyskiemu oraz rozrywce, której nieodzownym towarzyszem był alkohol, nie ma się co dziwić, że atak nastąpił w niedzielę. Żołnierskie zdolności bojowe tego dnia były zdecydowanie osłabione. W ogólnym zamieszaniu zdołano obsadzić tylko nieliczne obiekty punktów oporu. Jednak i te nie powstrzymały szybkiego i zdecydowanego natarcia Niemców. Część z nich została po prostu pominięta, a tym samym odcięta od zaopatrzenia i pozostawiona do likwidacji przez kolejną linię wojsk zaplecza.
Część schronów została częściowo zniszczona przez wycofujących się Sowietów. Z niektórych zdołano zabrać ładunki wybuchowe i elementy uzbrojenia, zanim pojawili się niemieccy okupanci. Pozyskane materiały wykorzystano później w walkach partyzanckich. Pięć schronów SPO „Skłody” do tej pory zachowało nienaruszoną konstrukcję. Trzynaście ucierpiało w skutek zdetonowania w ich wnętrzu ładunków wybuchowych. Jeden, przewidziany dla armaty ppanc. i km-u, został całkowicie zniszczony bezpośrednio po wojnie.
Obecnie dostęp do trzeciej i często także drugiej kondygnacji schronów jest niemożliwy ze względu na zalanie wodą. Nie ma też śladu po zaporach przeciwpancernych i przeciwpiechotnych. Jest to zrozumiałe, gdyż teren wokół fortyfikacji jest przeważnie użytkowany rolniczo. W każdym schronie piętrzą się śmieci, gruz i gałęzie.
Po zdobyciu „Linii Mołotowa”, Niemcy naliczyli tam około 1900 schronów gotowych do użycia i około 800 będących w trakcie budowy.
_________________
Noch ist Polen nicht verloren...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fortyfikacje II Rzeczypospolitej 1918-1939